W latach 1989 – 2009 we wszystkich wypadkach przy pracy w Polsce poszkodowanych zostało 2 miliony osób. Życie straciło ponad 12 tys. pracowników.
Państwowa Inspekcja Pracy rozpoczęła wielką kampanię prewencyjną, mającą na celu ograniczenie liczby wypadków przy pracy. Z początkiem lipca w największych polskich miastach pojawiły się billboardy z przesłaniem Nie lekceważ zagrożeń. Pracuj bezpiecznie na wysokości. W radiu i telewizji wyświetlane są odpowiednie spoty. Projekt ogólnopolskiej kampanii informacyjno-kontrolnej Bezpieczeństwo pracy w budownictwie – upadki i poślizgnięcia będzie przez 3 lata prowadzony we współpracy z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, który w poprzednim roku na świadczenia związane ze skutkami wypadków przy pracy i chorób zawodowych wydał 4,7 mld zł.
Państwowa Inspekcja Pracy jest również organizatorem programu Bezpieczna Budowa, mającym za zadanie poprawę warunków pracy i pełne dostosowanie przedsiębiorstw do obowiązujących przepisów.
Rozpoczęta obecnie kampania skoncentrowała się na branży budowlanej, w której liczba wypadków jest niepokojąco wysoka. Np. w roku 2007 liczba poszkodowanych wyniosła 8895 osób, a w 2008 r. zwiększyła się do 9937, co oznacza wzrost o blisko 12 %.
Budownictwo jest branżą, z którą mamy poważny problem - stwierdził na konferencji prasowej minister Tadeusz Zając, główny inspektor pracy - Sytuacja dojrzała do tego, że musimy podjąć inne działania, albowiem dotychczasowe nie przynoszą spodziewanych efektów.
Przeprowadzone w I półroczu kontrole na placach budowy i podczas remontu różnych obiektów, dróg, autostrad oraz realizacji inwestycji związanych z EURO 2012, wykazały, że największą grupę przedsiębiorstw stanowiły małe firmy zatrudnione w charakterze podwykonawców, sprawiające niestety sporo kłopotów w zakresie bezpieczeństwa pracy i ochrony zdrowia pracowników. Uderzyło mnie to – mówił minister Zając – że inna metoda pracy została przyjęta w obiektach związanych z EURO 2012, gdzie procedury są przestrzegane niezwykle pedantycznie, natomiast inaczej mają się sprawy z małymi firmami zatrudnionymi w charakterze podwykonawców. Okazało się, to one generują najwięcej wypadków. Na te firmy zostały już skierowane działania mające przede wszystkim zapewnić bezwzględne egzekwowanie prawa przez pracodawców. Szczególnie wnikliwie monitorowana jest praca na wysokości. Mamy przykłady stosowania najnowszych technologii zapewniających ochronę przed upadkiem. Są jednak i tacy pracodawcy, którzy przy podpisywaniu kontraktu obiecują wszystko, by w praktyce jakoś się z tego wymigać. Niektórzy poprzestają na instalacji jakichś przestarzałych zabezpieczeń z dawnej epoki. Inni nie robią nawet i tego.
A liczby mówią swoje: ponad 70 % wypadków śmiertelnych, do jakich dochodzi na budowach, stanowią upadki z wysokości. Poszkodowanych w różnym stopniu wskutek upadku było w zeszłym roku ogółem 6355 osób, w tym w budownictwie 1127 osób. Inspekcja Pracy szybko podjęła działania mające przeciwdziałać tej sytuacji. Inspektorzy zostali zobowiązani do natychmiastowego wstrzymywania pracy w miejscu zagrażającym życiu lub zdrowiu, zrezygnowania z postępowania mandatowego i przekazania sprawy do sądu grodzkiego. Oznacza to, że winni zaniedbań mogą zostać ukarani przez sąd grzywnami w wysokości do 30 tys. zł, podczas gdy mandat inspektora nie może przekroczyć 2 tys. zł, a w razie recydywy – 5 tys. zł.
W pierwszej połowie bieżącego roku m.in. podjęto 1277 decyzji wstrzymujących prace w związku zagrożeniem życia lub zdrowia oraz 686 decyzji kierujących do innych prac osoby zatrudnione – wbrew obowiązującym przepisom - przy pracach wzbronionych, szkodliwych lub niebezpiecznych. Do sądów grodzkich skierowano 48 wniosków, a do prokuratury 4 zawiadomienia.
Problemem staje się sposób przygotowywania pracowników do wykonywania pracy, ze wszystkich analiz wynika bowiem, że najczęściej wypadkom przy pracy ulegają pracownicy w pierwszym roku zatrudnienia.
To oznacza - stwierdził minister Zając - że system przygotowywania jest wadliwy. Jest to system papierowy, polegający na tym, że pracodawcy chcąc mieć święty spokój z inspekcją pracy, podpisują różne sprawy tylko formalnie. Myślę tu o takim formalnym traktowaniu ryzyka zawodowego, badań lekarskich, czy też szkoleń w zakresie bhp. W tych sprawach będziemy również rygorystycznie i bardzo skrupulatnie egzekwowali od pracodawców i pracowników obowiązujące ich prawo. Jestem przekonany, że taka taktyka przeniesie określone rezultaty. Nową taktyką będą też spotkania w dużych firmach budowlanych, które są świetnie zorganizowane, realizują poważne inwestycje. Będziemy ich zapraszali, żeby - na zasadzie dobrych praktyk - poznać jak działają ich systemy, jakie warunki musi spełniać podwykonawca i jakie przejść procedury, żeby uczestniczyć w realizacji konkretnej inwestycji.
Pierwsze takie spotkanie jest już zaplanowane, swoimi doświadczeniami podzieli się znana szeroko firma Warbud S.A.
ro